To fakt organizacyjny. Nie mówi jeszcze nic o poczuciu wpływu.
Równe prawa · realny udział
Dwa miejsca przy stole.
Czy to już równość?
Obecność nie zawsze oznacza udział. Można siedzieć przy tym samym stole, mieć te same prawa i jednocześnie nie mieć takiej samej możliwości, aby z nich skorzystać.
Najważniejsze rozróżnienie
Uczestnik może być obecny.
I wciąż pozostawać poza rozmową.
Może odpowiadać na pytania, potakiwać i sprawiać wrażenie, że śledzi rozmowę. Jednocześnie może nie rozumieć języka propozycji, bać się sprzeciwu albo nie mieć czasu na ocenę konsekwencji decyzji.
Dlatego mediator nie powinien ograniczać się do sprawdzenia, czy wszyscy siedzą przy stole. Powinien obserwować, czy każda osoba ma warunki do mówienia, pytania, namysłu i swobodnego decydowania.
To realna zdolność korzystania ze swoich praw w procesie.
Dwie potrzebne zasady
Równość daje prawa.
Równowaga pozwala z nich korzystać.
Nie są tym samym. Pierwsza określa pozycję uczestników. Druga opisuje warunki, w których ta pozycja staje się rzeczywista.
Te same prawa w procesie
- prawo do przedstawienia perspektywy,
- prawo do zadawania pytań,
- prawo do zgłaszania propozycji,
- prawo do odmowy i namysłu.
Warunki korzystania z praw
- zrozumiały język i tempo,
- możliwość spokojnej wypowiedzi,
- dostęp do potrzebnych informacji,
- brak nacisku i dominacji.
Ludzie nie wchodzą do mediacji identyczni
Nierównowaga nie zawsze jest widoczna.
Czasem ukrywa się w tempie rozmowy.
Różnica sił nie musi oznaczać złej woli. Może wynikać z wiedzy, doświadczenia, emocji, relacji między stronami albo dostępu do wsparcia.
Wiedza i argumentacja
Jedna osoba zna terminologię i swobodnie negocjuje, druga dopiero poznaje temat.
Pozycja i zależność
Przewaga ekonomiczna, zawodowa lub rodzinna może wpływać na swobodę sprzeciwu.
Stres i kryzys
Silne napięcie może utrudniać zapamiętywanie, ocenę ryzyka i formułowanie potrzeb.
Pełnomocnik lub specjalista
Jedna strona może mieć przygotowane zaplecze prawne, finansowe lub techniczne.
Tempo i pewność siebie
Szybkie mówienie i stanowczy ton mogą zajmować przestrzeń bez użycia jawnego nacisku.
Dostęp do faktów
Nie da się świadomie ocenić propozycji, jeśli ważne dane pozostają tylko po jednej stronie.
Jak mediator dba o równowagę?
Nie wzmacnia jednej strony.
Reguluje warunki procesu.
Mediator nie ma pomagać osobie mniej pewnej siebie „wygrać”. Powinien natomiast prowadzić rozmowę tak, aby przewaga komunikacyjna, informacyjna lub relacyjna nie decydowała za uczestników.
zwalnia tempo i porządkuje kolejność tematów,
zapewnia możliwość dokończenia wypowiedzi,
sprawdza zrozumienie propozycji i konsekwencji,
proponuje przerwę, spotkanie osobne lub konsultację,
reaguje na nacisk, przerywanie i zastępowanie głosu strony.
Obecność pełnomocnika
Wsparcie nie zaburza równowagi.
Zastąpienie głosu strony — może.
Pełnomocnik może pomóc ocenić skutki prawne, uporządkować informacje i chronić interes klienta. Mediacja nadal pozostaje jednak rozmową stron.
i decyzje
i ocena ryzyka
procesu
Pełnomocnik może pomóc stronie mówić świadomie. Nie powinien sprawić, że strona przestaje mówić własnym głosem.
Granice możliwej równowagi
Nie każdą przewagę da się
skorygować sposobem prowadzenia rozmowy.
Jeśli jedna osoba nie może swobodnie odmówić, boi się konsekwencji wypowiedzi, nie ma zdolności do świadomej oceny ustaleń albo jest poddawana przemocy i kontroli, sama zmiana tempa spotkania może nie wystarczyć.
Odpowiedzialny mediator powinien stale oceniać, czy proces zapewnia dobrowolność i bezpieczeństwo. Czasem właściwą decyzją jest przerwa, dodatkowe zabezpieczenia albo zakończenie mediacji.
strach przed konsekwencją sprzeciwu,
brak możliwości podjęcia samodzielnej decyzji,
ukrywanie informacji koniecznych do oceny propozycji,
presja, groźba, przemoc lub kontrola poza spotkaniem,
zgoda wynikająca z chęci „przetrwania” rozmowy.
Jak wygląda realny udział?
Nie musi być głośny.
Musi być świadomy i swobodny.
Osoba uczestniczy w mediacji nie dlatego, że mówi najwięcej, lecz dlatego, że rozumie proces i ma wpływ na własne decyzje.
Mogę przedstawić to, co ważne.
Bez przerywania, zawstydzania i konieczności przyjmowania cudzego języka.
Wiem, czego dotyczy decyzja.
Mogę pytać, prosić o wyjaśnienie i sprawdzić konsekwencje.
Mogę powiedzieć „tak”, „nie” lub „potrzebuję czasu”.
Bez nacisku, że obecność oznacza obowiązek zawarcia ugody.
Sprawdź swoją pozycję w procesie
Pięć pytań,
które mierzą udział, nie obecność.
Odpowiedzi nie muszą być idealne. Jeśli jednak kilka z nich brzmi „nie”, warto zatrzymać rozmowę i nazwać potrzebne zmiany.
- 01
Czy mogę dokończyć wypowiedź i poruszyć ważne dla mnie tematy?
- 02
Czy rozumiem propozycje, dokumenty i możliwe konsekwencje?
- 03
Czy mam dostęp do informacji potrzebnych do podjęcia decyzji?
- 04
Czy mogę poprosić o przerwę, konsultację albo spotkanie osobne?
- 05
Czy mogę swobodnie nie zgodzić się bez obawy przed karą lub odwetem?
Co warto zapamiętać?
Równość mówi: „masz prawo”.
Równowaga pyta: „czy możesz z niego skorzystać?”.
Dobra mediacja nie polega na tym, że wszyscy zachowują się tak samo. Polega na tym, że różnice między uczestnikami nie odbierają żadnej osobie godności, głosu i wpływu na własną decyzję.
Nawet jeśli nie powstanie ugoda, uczestnik powinien móc wyjść z poczuciem, że rozumiał proces i nie został w nim pominięty.
Polskie standardy mediacji wskazują, że mediator powinien prowadzić proces tak, aby ewentualna nierównowaga między stronami nie wpływała na przebieg mediacji ani jej rezultat. Krajowy Rejestr Mediatorów podkreśla równe prawa i jednakowe traktowanie uczestników.
Zobacz standardy publikowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ↗ Materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej.Zanim usiądziesz przy stole
Możesz zapytać nie tylko o zasady.
Możesz zapytać, jak będą chronione w praktyce.
Pierwsza konsultacja pozwala sprawdzić sposób prowadzenia rozmowy, rolę pełnomocników oraz to, co wydarzy się, gdy równowaga stron zacznie się zmieniać.
Umów bezpłatną konsultację→