Równość stron, równowaga stron. Czy obecność na mediacji jest równoznaczna z udziałem w niej?
Wyobraźmy sobie dwie osoby siedzące przy jednym stole. Obie uczestniczą w mediacji, mają możliwość zabrania głosu, formalnie posiadają takie same prawa. Czy to oznacza, że pomiędzy nimi panuje równość?
Niekoniecznie. I właśnie dlatego w mediacji tak często mówi się nie tylko o równości stron, ale także o równowadze stron.
Choć te pojęcia bywają używane zamiennie, w rzeczywistości oznaczają coś zupełnie innego.
Czym jest zasada równości stron?
Równość stron jest jedną z podstawowych zasad mediacji. Oznacza ona, że każdy uczestnik powinien mieć takie same możliwości udziału w procesie. Każda ze stron ma prawo:
- przedstawić swoje stanowisko,
- mówić o swoich potrzebach,
- zadawać pytania,
- proponować rozwiązania,
- wpływać na przebieg rozmowy.
Żadna ze stron nie może być uprzywilejowana. To fundament sprawiedliwego procesu mediacyjnego.
Problem polega jednak na tym, że ludzie nie przychodzą do mediacji jako identyczni uczestnicy. Przychodzą ze swoją historią, własnymi doświadczeniami, emocjami i lękami. I właśnie dlatego sama równość formalna często nie wystarcza.
Czym jest równowaga stron?
Mamy dwie osoby. Jedna z nich od lat prowadzi firmę, swobodnie negocjuje i bardzo dobrze radzi sobie w sytuacjach konfliktowych. Druga po raz pierwszy uczestniczy w podobnej rozmowie i od kilku miesięcy żyje pod wpływem silnego stresu. Formalnie obie strony są równe. W praktyce ich możliwości uczestniczenia w rozmowie mogą być zupełnie różne.
Podobnie może wyglądać sytuacja, gdy:
- jedna ze stron korzysta z pomocy pełnomocnika, druga jest sama,
- jedna osoba jest bardziej pewna siebie, druga zdecydowanie nie,
- jedna lepiej radzi sobie z argumentacją, druga od zawsze ma z tym problem,
- jedna znajduje się w silnym kryzysie emocjonalnym, druga doskonale panuje nad emocjami.
Właśnie dlatego rolą mediatora nie jest wyłącznie pilnowanie formalnej równości. Jego zadaniem jest również dbanie o równowagę stron. Taką równowagę, która pozwoli każdemu uczestnikowi rzeczywiście brać udział w rozmowie.
Dlaczego równowaga stron jest tak ważna?
Ponieważ człowiek może być obecny przy stole i jednocześnie nie uczestniczyć w mediacji. Może słuchać, odpowiadać na pytania, nawet sprawiać wrażenie zaangażowanego. A mimo to nie mieć poczucia wpływu na przebieg rozmowy.
To jeden z najgroźniejszych momentów w mediacji. Osoba, która traci poczucie wpływu, bardzo często przestaje szukać rozwiązania. Zaczyna skupiać się wyłącznie na przetrwaniu spotkania. A wtedy szansa na porozumienie gwałtownie maleje.
Jak mediator dba o równowagę stron?
Wbrew pozorom nie poprzez wyrównywanie racji. Mediator nie ma pomagać słabszej stronie wygrać. Nie ma również obowiązku przekonywania silniejszej strony do ustępstw. Jego zadaniem jest stworzenie takich warunków, aby każda osoba mogła bezpiecznie uczestniczyć w rozmowie.
Czasami oznacza to:
- zatrzymanie zbyt szybkiego tempa rozmowy,
- dopilnowanie, aby każda ze stron miała możliwość wypowiedzi,
- reagowanie na próby dominacji,
- pomoc w uporządkowaniu komunikacji,
- zadawanie odpowiednich pytań osobom, które mają trudność z zabraniem głosu.
To właśnie dlatego mediator nie jest biernym obserwatorem. Aktywnie czuwa nad przebiegiem procesu.
Czy obecność pełnomocnika zaburza równowagę?
Nie. Sama obecność pełnomocnika nie stanowi problemu. Każda ze stron ma prawo korzystać ze wsparcia specjalistów. Warto jednak pamiętać, że mediacja jest przede wszystkim rozmową stron. Rolą pełnomocnika jest wspieranie swojego klienta. Rolą mediatora jest natomiast pilnowanie, aby głos strony nie został całkowicie zastąpiony głosem jej przedstawiciela.
Czasami najważniejsze informacje pojawiają się właśnie wtedy, gdy uczestnicy zaczynają mówić własnymi słowami. Nie językiem pism procesowych. Nie językiem argumentów prawnych. Językiem swoich potrzeb, obaw i oczekiwań.
Co dzieje się, gdy równowaga stron zostaje zachwiana?
Najczęściej jako pierwsze pojawia się poczucie niesprawiedliwości. Następnie frustracja. Później utrata zaufania. Nie tylko do drugiej strony. Często również do mediatora i całego procesu mediacji. W efekcie człowiek wychodzi ze spotkania z przekonaniem, że jego głos nie miał znaczenia. A to jeden z najgorszych rezultatów, jakie może przynieść mediacja.
Nawet wtedy, gdy nie uda się osiągnąć ugody, uczestnicy powinni mieć poczucie, że zostali wysłuchani i potraktowani z szacunkiem.
Jaka jest odpowiedzialność mediatora?
Mediator nie odpowiada za to, czy strony się porozumieją. Nie odpowiada również za decyzje, które podejmą. Ale z pewnością odpowiada za proces, przestrzeganie zasad, bezpieczeństwo rozmowy i stworzenie odpowiedniej przestrzeni, w której każda osoba będzie mogła uczestniczyć w mediacji na równych prawach.
Bo czasami największą wartością mediacji nie jest zawarta ugoda. Czasami jest nią sytuacja, w której człowiek po raz pierwszy od bardzo dawna ma poczucie, że naprawdę został wysłuchany.
Co warto zapamiętać?
Równość stron i równowaga stron nie są tym samym.
Równość oznacza, że każdemu przysługują takie same prawa.
Równowaga oznacza, że każdy ma realną możliwość z tych praw skorzystać.
I właśnie dlatego są to jedne z najważniejszych zasad mediacji. Bo dobra mediacja nie polega na tym, że wszyscy siedzą przy jednym stole. Polega na tym, że każdy uczestnik bierze udział w mediacji w równym stopniu, niezależnie od własnych możliwości.