Czy pełnomocnik pomaga w mediacji?

Jednym z częstszych pytań, które pojawiają się przed rozpoczęciem mediacji, jest:

„Czy mogę przyjść z pełnomocnikiem?”

Odpowiedź brzmi:

Tak. Każda ze stron może korzystać ze wsparcia profesjonalnego pełnomocnika. Dla wielu osób jest to bardzo ważne. Konflikt, który trafia do mediacji, często dotyczy spraw mających ogromny wpływ na życie uczestników. Rozwodu, dzieci, podziału majątku, spadku czy spraw biznesowych.

Naturalne jest więc, że część osób chce mieć przy sobie specjalistę, który pomoże im lepiej zrozumieć skutki proponowanych rozwiązań.

Problem nie polega jednak na obecności pełnomocnika. Problem pojawia się wtedy, gdy przestaje on pełnić swoją rolę.

Po co pełnomocnik przychodzi na mediację?

Jego zadaniem jest wspieranie klienta, pomoc w ocenie proponowanych rozwiązań oraz  wyjaśnianie konsekwencji prawnych. Udziela wsparcia w zrozumieniu dokumentów czy zapisów ugody.

To bardzo cenna rola. Dobrze przygotowany pełnomocnik może pomóc swojemu klientowi podejmować bardziej świadome decyzje. Może również zwiększyć poczucie bezpieczeństwa strony uczestniczącej w mediacji.

I właśnie wtedy obecność pełnomocnika staje się ogromnym wsparciem dla całego procesu.

Mediacja to nie sala rozpraw

To najważniejsza rzecz, którą warto zrozumieć. W sądzie pełnomocnik reprezentuje swojego klienta. Występuje w jego imieniu, przedstawia argumenty. Polemizuje z argumentami drugiej strony. Prowadzi spór.

Mediacja działa inaczej.

Jej celem nie jest wygranie konfliktu. Jej celem jest rozmowa. Dlatego głównymi uczestnikami mediacji zawsze pozostają strony konfliktu.

Nie ich pełnomocnicy.

Kiedy pojawia się problem?

Najczęściej wtedy, gdy pełnomocnik zaczyna zastępować swojego klienta.

To sytuacja, w której:

  • odpowiada za niego na wszystkie pytania,
  • przedstawia jego potrzeby,
  • prowadzi całą komunikację,
  • przejmuje kontrolę nad przebiegiem rozmowy.

W efekcie osoba, której konflikt faktycznie dotyczy, zaczyna znikać z procesu. Formalnie nadal uczestniczy w mediacji. W praktyce przestaje rozmawiać.

A przecież mediacja została stworzona właśnie po to, by strony mogły usłyszeć siebie nawzajem.

Dlaczego jest to takie ważne?

Ponieważ konflikty rzadko wynikają wyłącznie z przepisów prawa.

Bardzo często ich źródłem są:

  • niewypowiedziane potrzeby,
  • błędne założenia,
  • brak komunikacji,
  • nieporozumienia,
  • emocje.

Żaden pełnomocnik nie zna tych obszarów lepiej niż osoba, której konflikt dotyczy. To właśnie dlatego tak często przełomowe momenty mediacji pojawiają się wtedy, gdy strony zaczynają mówić własnymi słowami. Nie językiem pism procesowych ani językiem argumentów prawnych.

Swoim własnym językiem.

Jaka jest rola mediatora?

Jeżeli w mediacji uczestniczą pełnomocnicy, odpowiedzialność mediatora staje się jeszcze większa.

To właśnie mediator powinien czuwać nad tym, aby:

  • strony nadal pozostawały głównymi uczestnikami rozmowy,
  • żadna osoba nie dominowała procesu,
  • zachowana była równowaga stron,
  • każdy miał możliwość swobodnego wypowiedzenia się.

Nie oznacza to ograniczania roli pełnomocników. Oznacza jedynie dbanie o to, by mediacja nie zamieniła się w kolejną rozprawę sądową.

Czy warto przyjść do mediacji z pełnomocnikiem?

To zależy. Dla niektórych osób będzie to ogromne wsparcie. Dla innych nie będzie konieczne.

Najważniejsze jest jednak coś innego.

Niezależnie od tego, czy uczestniczysz w mediacji samodzielnie, czy z pomocą pełnomocnika, Twój głos powinien pozostać słyszalny.

Bo mediacja nie jest rozmową pełnomocników.

Jest rozmową ludzi, których dotyczy konflikt.

I to właśnie ich potrzeby, obawy oraz decyzje powinny znajdować się w centrum całego procesu.

Co warto zapamiętać?

Obecność pełnomocnika nie jest zagrożeniem dla mediacji, wręcz przeciwnie.

Może być bardzo dużym wsparciem. Warunkiem jest jednak zachowanie właściwych ról.

Pełnomocnik powinien wspierać swojego klienta. Mediator powinien czuwać nad procesem. A strony powinny pozostać głównymi bohaterami rozmowy.

Bo najlepsze ugody nie powstają wtedy, gdy rozmawiają za nas inni.

Powstają wtedy, gdy sami odnajdujemy odwagę, by opowiedzieć o tym, co jest dla nas naprawdę ważne.