Pytanie prosi grupę o powód.
Nie oskarżasz. Pokazujesz tylko, że decyzja o pominięciu kogoś nie powinna przejść niezauważona.
Wybrałaś/eś reakcję
Czasem jedno spokojne pytanie może zatrzymać wykluczenie, zanim stanie się dla kogoś bardzo bolesne.
Sprawdź siłę jednego pytania↓„A dlaczego jej/jego nie bierzemy?”
Jedno pytanie może przerwać automatyczne „nie”.
Wybierz zdanie i zobacz, jaki mały ruch może uruchomić w grupie.
Nie oskarżasz. Pokazujesz tylko, że decyzja o pominięciu kogoś nie powinna przejść niezauważona.
Może poczuć, że ktoś jednak ją widzi. Że nie wszyscy udają, że nic się nie dzieje.
„Nie jestem całkiem niewidzialna/y.”
Przełącz scenariusz. Obie reakcje są możliwe — pytanie otwiera przestrzeń, ale nie daje pełnej kontroli.
Grupa czasem reaguje oporem, bo ktoś pierwszy nazwał coś niewygodnego.
Ich reakcja nie oznacza, że Twoje spokojne pytanie było błędem.
Wybierz sytuację. Pokażemy tylko jedno gotowe zdanie naraz.
„Może podzielmy się tak, żeby nikt nie został sam?”
Skupiasz uwagę na rozwiązaniu, nie na oskarżeniu grupy.
Czasem jedno pytanie wystarczy, żeby ktoś nie poczuł się całkiem niewidzialny.
Nie musisz wszystkich przekonywać ani być idealnie odważna/y. Możesz jednak pokazać: „widzę tę osobę”, „nie chcę udawać, że wykluczenie jest okej” i „możemy spróbować inaczej”.