„To nie ja wrzuciłam/em screena.”
WYBRAŁAŚ/EŚ · ODPOWIEDŹ B
Nic nie piszę.
Tylko patrzę.
Milczenie czasem wydaje się bezpieczne. Ale nie zawsze zatrzymuje sytuację.
Zobacz ciche reakcje↓Nie każdy ma odwagę
zareagować od razu.
„Nie komentuję, więc nic złego nie robię.”
„Lepiej się nie odzywać, bo jeszcze obróci się przeciwko mnie.”
To zrozumiałe. Czasem człowiek zamiera, patrzy i nie wie, co zrobić.
Ale dla osoby, której wiadomość pokazano, cisza grupy może wyglądać jak zgoda. Jeśli nikt nie reaguje, może poczuć, że wszyscy są przeciwko niej albo że nikogo to nie obchodzi.
Ale możesz zrobić coś, co nie wzmacnia sytuacji.
Czy moje milczenie pomaga
zatrzymać sytuację, czy tylko pozwala jej iść dalej?
Możesz zrobić coś
po cichu.
To też jest reakcja. Nie zawsze trzeba być najgłośniejszą osobą w grupie, żeby zrobić coś dobrego.
Szukanie pomocy
to nie to samo co donoszenie.
Jest różnica między „kablowaniem” a szukaniem pomocy, kiedy ktoś jest ośmieszany, szantażowany, zastraszany albo gdy czyjaś prywatność została naruszona.
Nie musisz robić z tego publicznej afery.
„Nie chcę nikogo wkopywać, ale ta sytuacja może komuś bardzo zaszkodzić.”
„Nie wiem, co z tym zrobić, ale nie chcę, żeby to poszło dalej.”
„Nie chcę być uznana/y za kabla, ale boję się, że ta sytuacja wymknie się spod kontroli.”
Bycie świadkiem
też ma znaczenie.
Nie dlatego, że masz sam/a wszystko rozwiązać, ale dlatego, że możesz nie dokładać kolejnych reakcji, które ranią.
Nie przesłać dalej. Nie śmiać się. Nie udawać, że to nic.