WYBRAŁAŚ/EŚ · ODPOWIEDŹ C
Piszę, że to była
prywatna wiadomość.
Jedno spokojne zdanie czasem może zatrzymać sytuację, zanim pójdzie dalej.
Sprawdź możliwe reakcje↓Lepiej to usunąć.
Nie musisz wygłaszać
idealnej przemowy.
To może być niezręczne. Ktoś może odpisać, że przesadzasz, psujesz zabawę albo „nie masz dystansu”.
Ale czasem jedna spokojna reakcja wystarczy, żeby zatrzymać coś, co za chwilę mogłoby wymknąć się spod kontroli.
Czy chcę podbić sytuację,
czy pomóc ją zatrzymać?
Nie kontrolujesz odpowiedzi.
Kontrolujesz swój ruch.
Kliknij możliwą reakcję grupy.
Śmiech nie unieważnia nazwanej granicy.
Nie musisz odpowiadać kolejnym komentarzem. To, że ktoś obraca sprawę w żart, nie oznacza, że Twoja reakcja była niepotrzebna.
Czasem jedna osoba, która spokojnie nazwie granicę, pomaga innym zobaczyć, że sytuacja nie jest „tylko żartem”.
Jedna reakcja może dać innym zgodę, żeby też się odezwać.Możesz wybrać
spokojniejszą drogę.
„Usuń to. To była prywatna wiadomość.”
„Nie chcę robić afery, ale to może komuś bardzo zaszkodzić.”
Nie każdy musi pisać publicznie na grupie. Możesz napisać prywatnie do osoby, która wrzuciła screen.
Możesz też nic nie pisać, ale nie przesyłać screena dalej, nie komentować i nie wzmacniać sytuacji.
To też ma znaczenie.Nie musisz wybierać między milczeniem
a publiczną awanturą.
Jest różnica między donoszeniem dla zaszkodzenia komuś a szukaniem pomocy, kiedy ktoś jest ośmieszany, szantażowany albo gdy czyjaś prywatność została naruszona.
Nie musisz wygrać
rozmowy z grupą.
Reagowanie nie oznacza, że masz sam/a rozwiązać całą sytuację.
Jeśli sprawa
jest poważna.
Jeśli screen dotyczy zdjęć, filmów, gróźb, szantażu, ośmieszania albo czegoś intymnego — nie zostawaj z tym sam/a.
Powiedz zaufanej osobie dorosłej, wychowawcy, pedagogowi albo psychologowi szkolnemu.
Szukanie pomocy to nie donoszenie. To zatrzymanie sytuacji, zanim ktoś zostanie bardziej skrzywdzony. Chcę napisać do dorosłego↗